top of page

ODBICIE ZŁA

       

     Lena Headey gwiazda "Nieustraszonych Braci Grimm" oraz "300" tym razem wciela się w rolę kobiety, której życie wali się w gruzach, kiedy na londyńskiej ulicy zauważa swojego sobowtóra. Poruszający thriller psychologiczny w reżyserii Seana Ellisa z pewnością u wielu widzów wywoła pytanie: Czy zastanawiałeś się kiedyś, co zrobiłbyś w sytuacji gdyby jedna z napotkanych przypadkowo na ulicy osób wyglądała dokładnie tak samo jak ty?

     Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na sformułowane w powyższy sposób przez dystrybutora pytanie. To zależy od dnia i nastroju. Jednego dnia pewnie narobiłbym od razu w gacie ze strachu, innego dnia - można przypuszczać, że podbiegłbym do brzydala, wyściskał go serdecznie i klepiąc po plecach zaciągnął gdzieś do najbliższego pubu na piwo. Jednoznacznie mogę natomiast stwierdzić, że naprawdę niebywale ciekawa tematyka sobowtórów (doppelganger-ów / złych braci bliźniaków) wciąż czeka na dobrą opowieść filmową. Równie jednoznacznie mogę stwierdzić, że „Odbicie zła” w moim przypadku okazało się świetnym sposobem na zmarnowanie piątkowego wieczoru.

     Film jest nużący, niespójny i nielogiczny. Dwie ostatnie w/w cechy czynią go nie do końca zrozumiałym. Nie kupuję mających usprawiedliwić te mankamenty frazesów o metaforycznej opowieści traktującej o alienacji jednostki w dzisiejszym świecie, rozpadzie więzi rodzinnych i dwoistości ludzkiej natury. Początek filmu jest dość intrygujący, reszta raczej irytująca. Widać, ze twórcy troszkę nie nadążyli za swoimi ambicjami. Dużo ciekawych, aczkolwiek zupełnie niepotrzebnych i nie wiedzieć czemu zastosowanych ujęć – vide zbliżenie obracającego się wentylatora itp. Dialogi występują w ilościach śladowych, co z pewnością nie ułatwiło budowania autentycznych postaci. Pomimo tego aktorzy są dość mocną stroną filmu. Za inny pozytyw uznać można muzykę, która próbuje budować klimat filmu z o wiele lepszym skutkiem niż wspomniane wcześniej zdjęcia.

     Podsumowując - filmowi należy się maksymalnie ocena dostateczna z olbrzymim minusem. Zmarnowany olbrzymi potencjał. Od biedy, jeżeli jesteście naprawdę wyspani, możecie obejrzeć. Bezkrytycznie spodobać może się ten obraz natomiast chyba tylko wyłącznie tym, którzy potrafią dostrzegać mocno ukryte piękno i żyją w przekonaniu, że film im bardziej niezrozumiały – tym lepszy.

 

 

Anthony LaPaglia (Samuel Mullins); Samara Lee (Bee); Miranda Otto (Esther Mullins); Brad Greenquist (Victor Palmeri); Lulu Wilson (Linda); Talitha Eliana Bateman (Janice - as Talitha Bateman); Stephanie Sigman (Sister Charlotte); Mark Bramhall (Father Massey); Grace Fulton (Carol); Philippa Coulthard (Nancy); Tayler Buck (Kate); Lou Lou Safran (Tierney); Joseph Bishara (Annabelle Demon); Alicia Vela-Bailey (Evil Mullins / Demon Hands); Lotta Losten (Adoption Agent); Fred Tatasciore (Demon Voice); Bonnie Aarons (Demon Nun); Karalee Austin (Church Member); Adam Bartley (Officer Fuller); Ward Horton (John Form); Brian Howe (Pete Higgins); Tyler A. Johnson (Priest Holding Annabelle); Kerry O'Malley (Sharon Higgins); Tree O'Toole (Annabelle Higgins); Liam James Ramos (Small Boy); Trampas Thompson (Thin Man).

Reżyseria: Sean Ellis;

Scenariusz: Sean Ellis;  

Muzyka: Guy Farley;

Zdjęcia: Angus Hudson.

USA, 2017, 109 min.

Produkcja: Lene Bausager, Yves Chevalier, Franck Chorot, Marshall Leviten, Winnie Li / Gaumont, Left Turn Films, Gaumont International, Thriller, Ugly Duckling Films, After Dark Films.

bottom of page